Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przymiarki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przymiarki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 listopada 2021

Srokacki Wierch

 W ramach nadrabiania jesiennych zaległości, wspomnienie zdobywania Srokackiego Wierchu do Korony Lubatowej. Najbliżej tam jest spod Przymiarek ale to by nam zajęło jakiś kwadrans, więc poszłyśmy na około z Bałucianki, aby zrobić "pętelkę".




Jeśli ten kotek czeka na autobus, to może się rozczarować, do Bałucianki żaden niestety nie kursuje.


Cergowa




Dym z ogniska snuł się nad Lubatową

W poszukiwaniu właściwej ścieżki bardzo przydała się aplikacja. Nie ma tu wytyczonego żadnego szlaku a liczne ścieżki są bardzo mylące.



Lubatowa

Słońce już chowa się za Cergową



a my wreszcie jesteśmy u celu. Niestety, pieczątka jest zniszczona.


Jeszcze chwila


i słońce już całkiem się schowa.



Jeszcze rzut oka na Przymiarki i wracamy do Bałucianki.

Pozdrawiam serdecznie.


sobota, 15 sierpnia 2020

Od świętej Hanki...

 ... zimne wieczory i ranki. Te chłodne ranki bywają często malowniczo mgliste, dlatego też korzystając z małego urlopiku udałyśmy się na Przymiarki aby podziwiać wschód słońca i ewentualne mgły. Biedna Nuna myślała że żartuję gdy zapowiedziałam się na 4.40 :) 



Mimo barbarzyńskiej pory (5.17), nie byłyśmy na Przymiarkach same.



Kotlinę Jasielsko-Krośnieńską spowijały mgły


A tak wschodziło słońce 14.08. Animacja troszkę "skacze" bo pakując się o 4 nad ranem oczywiście zapomniałam statywu.



Nic tak nie smakuje jak kawa z widokiem :)


Trzeci kubek należy do mojej siostry, która o dziwo wstała na czas :D




bałuciańskie pola


Kamień nad Jaśliskami





Cergowa


Dla takich widoków warto zarwać noc :)

Pozdrawiam serdeccznie

niedziela, 23 lutego 2020

Odrobina zimy

Aby znaleźć odrobinę zimy, należy udać się do Iwonicza Zdroju. W lesie utrzymały się jeszcze resztki śniegu.



Pasieka na śródleśnej polanie.




Efekty intensywnych wyrębów.



Ktoś się nam przygląda?


Niby z wierzchu śnieg ale pod spodem błoto i głębokie kałuże w koleinach wyżłobionych przez ciężkie samochody zwożące drewno. Dużą część drogi przedzierałyśmy się przez jeżynowy gąszcz.


Uczestnicy biegu Łemkowyna Trial









Przez mocno przerzedzony wycinką las wdrapujemy się na Przymiarki


Na szczycie wicher urywa głowę.
Podziwiamy widoczny na horyzoncie Kamień nad Jaśliskami, nieco bliżej Przełęcz Szklarską,



bałuciańskie pola,




i oczywiście Cergową, po czym wracamy do Iwonicza na zasłużoną kawę :)


niedziela, 27 października 2019

Śniadanie na Wołtuszowej

Dawno nas nie było na Wołtuszowej a jak wiadomo, jesień jest tam najpiękniejsza. Ponieważ z wolnym czasem u mnie krucho, wybrałyśmy się w to piękne miejsce w niedzielny poranek, kiedy jeszcze nie mam tam kuracjuszy.


Niestety, buki już zgubiły liście




mogłyśmy podziwiać jedynie resztki kolorów.







Ale to i tak ogromna przyjemność, popijać kawę siedząc na ławce z takim widokiem





Na przeciwległym wzgórzu widoczna ścieżka do Wisłoczka


Widać układ dawnych pól






Wyłysiałe buki pomiędzy świerkami




Cerkwisko




Cmentarz


Obowiązkowe szeleszczenie :)



Wracamy przez świerkowy las


Wracając do Iwonicza skrótem przez Bałuciankę, zatrzymałyśmy pod Przymiarkami, żeby popatrzeć na Cergową



Na horyzoncie Kamień nad Jaśliskami a wcześniej Przełęcz Szklarska



Taką miałyśmy piękną niedzielę :)

Pozdrawiam serdecznie