sobota, 25 lutego 2017

Z widokiem na wieżę

Zimowy czas umilałam sobie spacerując z Dagą i Flo po okolicy. Szczególnie przypadła nam do gustu dzielnica Zawodzie, położona na widokowym wzniesieniu. Bardzo ładnie widać z niej symbol Krosna - dzwonnicę farną.
Zdjęcia powstały dwa tygodnie temu, w międzyczasie solidna warstwa śniegu zdążyła już stopnieć.










I jeszcze na koniec mała animacja




Dobranoc :)

czwartek, 26 stycznia 2017

W śniegu cały świat...

Sypnęło u nas szczodrze, mróz trzyma, jednym słowem - prawdziwa zima! Spacery fotograficzne w taki czas są jak najbardziej wskazane. Trzeba tylko mierzyć siły na zamiary - przez kopny śnieg do kolan idzie się bardzo powoli i półgodzinna zazwyczaj trasa zmienia się w dwugodzinną przeprawę.






Kaczki są szczodrze dokarmiane, jak tylko widza kogoś zatrzymującego się na moście, nadlatuja całą chmarą.



Pan wędkarz na Wisłoku






Zmierzch nadszedł szybko i trzeba było wracać


W oddali za rzeką moje blokowisko





Pozdrawiam serdecznie

sobota, 31 grudnia 2016

wtorek, 22 listopada 2016

Zaszeleścić...

Epizod zimowy przeszedł już do historii i dość ponury tydzień zakończył słoneczny weekend. Na dalszy wyjazd nie wystarczyło czasu ale niedzielny spacer do pobliskiej Dębiny był bardzo udany.





Czy byłaby jesień bez szeleszczenia :)


Słońce już chowa się za lasem, czas wracać.


A nad nami rozgrywa się prawdziwy spektakl






Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 14 listopada 2016

Dolina Górnego Sanu

Ciekawe, jak na przestrzeni kilku kilometrów zmienia się aura - w lesie zima a na łąkach jesień.



przydrożny krzyż w Tarnawie Niżnej



widok na ukraińską stronę


Ta niepozorna rzeczka to San, na drugim brzegu jest już Ukraina


Jesienne torfowisko w Tarnawie Niżnej
















Parę kilometrów dalej zimowa sceneria
















Widok na Beniową










Cmentarz w Beniowej. Przejęłam od naszego prezesa PTTK tradycję zapalania w listopadzie świeczek na cmentarzach w wysiedlonych wsiach.








Beniowska lipa w zimowej scenerii



Taki to był dziwny plener, rządziła nami bezwzględna bieszczadzka pogoda. Człowiek nabiera pokory, bezradny wobec praw natury.

Pozdrawiam serdecznie