niedziela, 4 czerwca 2017

Prządki

Dzień Dziecka uczciliśmy z Jankiem w... lesie :) Szliśmy ścieżką przyrodnicza "Prządki-Zamek Kamieniec"  Trasa bardzo łatwa i króciutka, 1,5 km w jedną stronę.

Ruszyliśmy spod Kamieńca







Obchodząc zamek dookoła trafiliśmy na łan łubinu







Ścieżka wiedzie cały czas lasem, już na początku mieliśmy niezwykłe spotkanie


Maleństwo szybko czmychnęło w las


A my wędrowaliśmy pachnącym lasem


Także tutaj można spotkać ciekawe skałki








A oto i Prządki

























Wracaliśmy tą samą drogą pod zamek. Na podzamczu zauważyliśmy ciekawą szopę przytuloną do skały. Musi w niej panować miły chłodek :)



I oto zamek


poniedziałek, 22 maja 2017

Morze zieloności

W planach miałyśmy zbieranie kwiatów głogu gdzieś na łąkach między Królikiem Polskim a  Lubatową a wylądowałyśmy w Rymanowie Zdroju. Wszystko przez moje roztargnienie!

widok na Rymanów Zdrój
W sumie na dobre nam wyszło, bo idąc skrótem przez las trafiłyśmy na sosnowy zagajnik  więc zamiast głogowej nalewki będzie syrop sosnowy :)  No i wreszcie mogłam nasycić oczy zielonością.










Cergowa




w dole Bałucianka a na horyzoncie Dział i Kamień nad Jaśliskami

Zeszłyśmy lasem do Iwonicza Zdroju, przez łany oszałamiająco pachnących kwiatów. Czy ktoś wie co to takiego?

 


poniedziałek, 15 maja 2017

Na łące

Człowiek idzie sobie na łąkę nazbierać  zwykłej pokrzywy a wraca po dwóch godzinach z ubłoconymi kolanami i setką zdjęć :)






















sobota, 6 maja 2017

Eko Jarmark w Daliowej

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o Fundacji Pomosty Karpat, rozpoczynającej działalność w Daliowej. Pierwsze działania zapowiadano w nim na majówkę  i obietnicy dotrzymano. 3.05. odbył się Eko Jarmark "Jedzmy swoje". A że  oprócz jadła plakat zapowiadał też "magię beskidzkich ziół", udałyśmy się z Dagą do Daliowej.

Były i owcze sery i wyroby Koła Gospodyń, i zioła (Daga wdała się z miłą Panią Zielarką w interesującą pogawędkę o maści z żywokostu) i rękodzieło, jak to na jarmarku. Oglądanie, podziwianie  i degustację umilali  Marek Harna  i  Joanna Sarnecka

 




Na zakończenie miała zagrać Orkiestra św. Mikołaja, czekając na koncert poszłyśmy na spacer. Był to jeden z ładniejszych majówkowych dni, aurą przypominający wiosnę a nie ponury listopad.

Bania daliowskiej cerkwi





Tarniny w rozkwicie, ciekawe, czy w tym roku będą miały dużo owoców


beskidzka fauna czyli kto widzi lisa?

beskidzka fauna 2 - sarenka



znowu lisek wszedł w kadr :)



ten biało-czerwony punkcik w polach to kapliczka na Wierzchgórze

odwiedziłyśmy św Jana

tym razem Jaśłiska za tarninowym morzem
tarninową ścieżką wróciłyśmy do Daliowej

nad przebiegiem jarmarku czuwał bocian :)




koncert Orkiestry św. mikołaja zapowiedział Marek Kubin z zarządu Fundacji






Żywiołowa muzyka nie przepędziła jednak deszczu i gdy zaczęło już solidnie padać z żalem opuściłyśmy koncert.