Niektórzy na starość miewają dziwne a nawet wręcz szalone pomysły. My z Dagą zapisałyśmy się na studia w krośnieńskim PWSZ. Kierunek - Zielarstwo. Niby studia wieczorowe ale WF też nas obowiązuje. Na szczęście są to wyjścia w plener, co nas niezmiernie cieszy.
Tym razem była to dwudniowa włóczęga po okolicach Chyrowej. Trasę wyznaczał gospodarz Gospodarstwa "Pod Chyrową" , sobie tylko znanym ścieżkami.
W sobotę jechałyśmy do Chyrowej w deszczu. Na szczęście zanim wyruszyliśmy na wędrówkę, przestało padać.
Szliśmy drogą w stronę Myscowej, później leśnymi ścieżkami wyszliśmy na widokowe łąki i przez pastwisko wróciliśmy do drogi na Myscową.
W oddali widać kopułę cerkwi w Polanach
Niedziela powitała nas mgłą
| Cerkiew Opieki Bogurodzicy w Chyrowej |
Tym razem ruszyliśmy w przeciwną stronę, na Magurę (Chyrową). Można tędy dość do Pustelni Św. Jana (to dawny przebieg GSB) jednak my na szczycie skręciliśmy w lewo i wyszliśmy na przecwiko wyciągu.
Na przeciwległej górce wyciąg narciarski w Chyrowej
Zza drzew wyłania się kopuła cerkwi w Chyrowej
chyrowska cerkiew
To już pewnie ostatnie jesienne zdjęcia w tym roku, orkan Grzegorz zdmuchnie ostatnie liście i będziemy wypatrywać pierwszego śniegu.
Pozdrawiam serdecznie :)