Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwonicz Zdrój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Iwonicz Zdrój. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 maja 2021

Błotniste, beskidzkie ścieżki

 Majówka zapowiadała się deszczowo, na inspekcję iwonickich lasów dotyczącą wiosennej flory wybrałam się więc przed majówką :) 


Ledwo weszłyśmy do lasu a tu taka piękność dała się sfotografować

sójka zwyczajna


Młodziutki buk



Im dalej w las, tym większe błoto :)



Na chwilę się przejaśniło


Zieleń jeszcze nieśmiała


I znów błotko :)






Kamień nad Jaśliskami otulony mgłą, niechybnie idzie deszcz


Cergowa widziana z Przymiarek


Jeszcze więcej błotka :)


Jedno z niewielu w miarę ostrych zdjęć wiewiórki, trudno było za nią nadążyć


I na koniec kącik botaniczny:

podbiał



żywiec gruczołowaty


miesiącznica trwała


wilczomlecz migdałolistny


Postępy wiosny są widoczne, choć nieco mizerne. Po nieco cieplejszym tygodniu,  wreszcie się zazieleniło i zakwitły tarniny ale o tym napiszę następnym razem :)

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 7 marca 2021

Marcowe kaprysy

 Po bardzo stresującym tygodniu planowałam sobie sobotę w lesie ale jak to zazwyczaj bywa, moje plany zweryfikowała pogoda. W piątek spadł śnieg i o ile w mieście dość szybko stopniał, to w Iwoniczu niekoniecznie, co widać na poniższych zdjęciach.











Na szczęście bukom i leszczynie ten zimowy epizod wcale nie przeszkodził



Udało mi się nawet uchwycić żeński kwiat leszczyny (to ten różowy)




Widok na Lubatową


Żabia Górka




Cergowa





Mam nadzieję, że w przyszłą sobotę aura będzie już bardziej wiosenna :)

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 10 stycznia 2021

Zimowa Bełkotka



 Nareszcie odrobina zimy! Pojechałyśmy więc odwiedzić Nunę i przy okazji pospacerować po lesie.                                                                  

 W lesie trwa niestety wycinka, poszłyśmy więc na Bełkotkę.  


Laura oczywiście zabrała pluszaka 😀 Janek tym razem wybrał towarzystwo babci i rozgrywki bilardowe.



Wincenty Pol z ośnieżonymi wąsami


Mimo chłodu, można było zaobserwować banieczki gazu wydobywającego się na powierzchnię



Ciepła herbata przyniesiona w termosie 








Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 28 września 2020

Żabia

 Kolejną sobotę spędziłyśmy zdobywając kolejną górkę do Korony Lubatowej. Tym razem poszłyśmy z Iwonicza Zdroju na Żabią. Towarzyszyła nam tylko Laura, bo Jasiek leczył stopy obtarte przez niewygodne buty. 

Szłyśmy od deptaku schodami ku sanatorium Excelsior, ścieżką oznaczoną zielonymi znaczkami.






Dzielna turystka :) 






Bukowe orzeszki


Z lasu wychodzimy na widokowe łąki



Las zaczyna się złocić



lubatowskie pola


droga ku Cergowej


a oto i sama Królowa Beskidu Niskiego


i jesteśmy na Żabiej


tym razem odnalazłam pieczątkę :)



Przyjemny spacer. Zazwyczaj chodziłyśmy na Żabią trochę dłuższą trasą, przez Bełkotkę. Ta jest chyba mniej uczęszczana. Laura chyba połknęła turystycznego bakcyla, bo domaga się kolejnych wycieczek :)

Pozdrawiam serdecznie