Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fundacja Pomosty Karpat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fundacja Pomosty Karpat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 września 2017

„Wołoska Koliba – Folkowe spotkania na pasterskim szlaku”

Znowu odwiedziłyśmy Dzikie Wino Tym razem pretekstem było zakończenie redyku.

Było i coś dla ciała - regionalne potrawy (największe wzięcie miały chyba fuczki), przetwory, chleby, sery, można też było kupić mąkę z płaskurki i orkiszową, z fundacyjnych ekologicznych upraw.








I rękodzieło







I piękne rzeźby ze słomy


Czas umilały zespoły folkowe, z powodu kiepskiej pogody koncerty przeniesiono do stodoły


Koncert prowadził Stanisław Jaskułka




W Dzikim Winie też się działo - na werandzie Joanna Sarnecka (Opowieści z walizki) snuła opowieści a Maciej Harna (Matragona) towarzyszył przygrywając na lirze korbowej.


Wewnątrz królował Bogdan Bracha (Orkiestra św. Mikołaja) prowadząc warsztaty wokalno-muzyczne





Fundacja zajmuje się tez hodowlą kóz, jednak pokaz powstawania serów przegapiłyśmy. Kozy w swojej zagrodzie dzielnie znosiły zamieszanie, dokarmiane przez dzieci smakołykami.


Kiepska pogoda nie odstraszyła gości, którzy nie mogli narzekać na brak atrakcji :)

Wracając zatrzymałyśmy się jeszcze na Przełęczy Szklarskiej, wiatr pędził chmury na tle zachodzącego słońca, tworzyło to piękny spektakl.


Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 25 lipca 2017

Mglisty świt w Daliowej

Do Daliowej pojechałyśmy z Dagą na warsztaty zielarskie. Chciałam skorzystać z okazji i wdrapać się o świcie na pobliską górkę na wschód słońca ale jak zwykle bywa, pogoda spłatała nam figla. Po piątkowej burzy gęsta mgła spowiła okolicę.

 



Piotruś jeszcze chrapie pod pierzynką z mgły :)
Cerkiew w Daliowej




 


Ranek wstał pochmurny a przejaśniło się gdy słońce było już wysoko.



A tak wygląda Dzikie Wino od zaplecza
Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 6 maja 2017

Eko Jarmark w Daliowej

Jakiś czas temu przeczytałam artykuł o Fundacji Pomosty Karpat, rozpoczynającej działalność w Daliowej. Pierwsze działania zapowiadano w nim na majówkę  i obietnicy dotrzymano. 3.05. odbył się Eko Jarmark "Jedzmy swoje". A że  oprócz jadła plakat zapowiadał też "magię beskidzkich ziół", udałyśmy się z Dagą do Daliowej.

Były i owcze sery i wyroby Koła Gospodyń, i zioła (Daga wdała się z miłą Panią Zielarką w interesującą pogawędkę o maści z żywokostu) i rękodzieło, jak to na jarmarku. Oglądanie, podziwianie  i degustację umilali  Marek Harna  i  Joanna Sarnecka

 




Na zakończenie miała zagrać Orkiestra św. Mikołaja, czekając na koncert poszłyśmy na spacer. Był to jeden z ładniejszych majówkowych dni, aurą przypominający wiosnę a nie ponury listopad.

Bania daliowskiej cerkwi





Tarniny w rozkwicie, ciekawe, czy w tym roku będą miały dużo owoców


beskidzka fauna czyli kto widzi lisa?

beskidzka fauna 2 - sarenka



znowu lisek wszedł w kadr :)



ten biało-czerwony punkcik w polach to kapliczka na Wierzchgórze

odwiedziłyśmy św Jana

tym razem Jaśłiska za tarninowym morzem
tarninową ścieżką wróciłyśmy do Daliowej

nad przebiegiem jarmarku czuwał bocian :)




koncert Orkiestry św. mikołaja zapowiedział Marek Kubin z zarządu Fundacji






Żywiołowa muzyka nie przepędziła jednak deszczu i gdy zaczęło już solidnie padać z żalem opuściłyśmy koncert.