Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatry. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 października 2014

Jesienne Tatry

Korzystając z pięknej aury pojechaliśmy w Tatry. W planach był Wołowiec, słynący z pięknych widoków na Tatry Zachodnie.
Wyruszyliśmy Doliną Chochołowską, skracając sobie wędrówkę jazdą wagonikiem. Jeszcze chwila i jesteśmy na Polanie.



kaplica św. Jana Chrzciciela

Przy schronisku robimy sobie krótką przerwą na śniadanie i pełni energii wdrapujemy się pięknym lasem na Grzesia.





I już podziwiamy widoki z Grzesia - z lewej Kominiarski Wierch, Ornak a bliżej Trzydniowański

od Rakonia idą chmury


wciąż widoczne ślady zimowej wichury
w dole Chochołowska

Zostawiamy słonecznego Grzesia i idziemy dalej ku Rakoniowi skrytemu w chmurach






Panorama z Długiego Upłazu



Ta seledynowa kropka z prawej strony to Nuna :)


To niesamowite, jak szybko zmienia się pogoda w górach. Na Grzesiu było lato a na Rakoń wchodziliśmy z wielkim trudem, walcząc z porywistym wiatrem.



Rakoń

Niestety Wołowiec schował się chmurze, skróciliśmy więc wędrówkę i zeszliśmy do Chochołowskiej



rzut oka na słowacką stronę, bystre oko dostrzeże jeziorko 



Mimo niezrealizowanego planu wycieczka była udana, pogoda dopisała. A Wołowiec poczeka, widocznie w tym roku mamy szczęście do szczytów skrywających się w mgłach i chmurach :)

Pozdrawiam serdecznie

wtorek, 21 stycznia 2014

Szarlotka w Murowańcu

Prezes krośnieńskiego oddziału PTTK jest otwarty na nasze propozycje i tym razem wcielił w życie pomysł Zbyszka - jedziemy do Zakopanego, kto chce idzie oglądać skoki a reszta do Murowańca a jak się da to i do Czarnego Stawu.
Wyjeżdżaliśmy o 5 rano, w deszczu i taksówkarz, który mnie wiózł na miejsce zbiórki bardzo się dziwił, że w taką pogodę się wybieram w góry. A tu niespodzianka - Zakopane przywitało nas niezłą pogodą, czasem nawet pokazało się słońce :)
Wyruszyliśmy z Kuźnic, żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynkę


Wciąż jeszcze widać ślady działalności Ksawerego



Wdrapujemy się na Przełęcz między Kopami


Widok na Jaworzynkę...


i Zakopane, jak widać cały śnieg zgarnięto na skocznię :)



I w nagrodę majestatyczne szczyty górujące nad Halą Gąsienicową, nie podejmuję się podać nazw poszczególnych szczytów





Pogoda szybko się zmieniała, szczyty skryły się pod chmurami








A oto i Murowaniec


Większość jeszcze poszła do Czarnego Stawu Gąsienicowego  ale ja zostałam w schronisku, bo oczywiście przyszłam ostatnia :)


Słynna szarlotka, wychwalana przez pomysłodawcę wycieczki - w rzeczy samej godna polecenia.

Wracaliśmy Doliną Suchej Wody


Jadąc busikiem do Zakopanego, dziwiliśmy się, gdy w radiu ogłoszono przerwanie skoków z powodu deszczu. Nas tym razem deszcz łaskawie ominął.

Jeszcze tylko mały spacerek po Krupówkach, żeby sprawdzić, co się zmieniło w ciągu 15 lat, kiedy byłam tu ostatnio.







Co się stało z białym misiem??????






Wycieczka bardzo udana i Tatry tym razem łaskawsze, nie chowały się w mgłach i deszczu. Może to będzie udany początek sezonu 2014 :)

Pozdrawiam serdecznie