Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rymanów Zdrój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rymanów Zdrój. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 października 2021

Wołtuszowska jesień

 Choć byłam tam już chyba kilkadziesiąt razy, to z przyjemnością tam wracam. Wołtuszowa jest piękna o każdej porze roku.









Mogłabym godzinami patrzeć na ten widok




Taka ciekawostka na drodze



Jesienne szeleszczenie


Kącik botaniczny:


Miesiącznica trwała


Cis pospolity


Centuria pospolita



Zimowit jesienny



Pospacerowaliśmy też po deptaku, posiedzieliśmy przy tężni, skosztowaliśmy wody mineralnej w pijalni (moja ulubiona woda to Tytus). A wejścia do pijalni strzeże taki okazały jegomość:



Pozdrawiam serdecznie





niedziela, 17 maja 2020

Telefoniczny spacer

Czasem bywa i tak, że człowiek niespodziewanie w dzień powszedni ląduje w ulubionych krzakach. Widoki piękne, soczysta zieleń aż pachnie i jak tu sobie poradzić bez aparatu?
Dobrze, że jest telefon :)



w dolinie Rymanów Zdrój





wzruszają mnie pastorały paproci




młodziutki skrzyp 
niech no tylko zakwitną jabłonie




I po taszczyć ciężki aparat? :)

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 22 maja 2017

Morze zieloności

W planach miałyśmy zbieranie kwiatów głogu gdzieś na łąkach między Królikiem Polskim a  Lubatową a wylądowałyśmy w Rymanowie Zdroju. Wszystko przez moje roztargnienie!

widok na Rymanów Zdrój
W sumie na dobre nam wyszło, bo idąc skrótem przez las trafiłyśmy na sosnowy zagajnik  więc zamiast głogowej nalewki będzie syrop sosnowy :)  No i wreszcie mogłam nasycić oczy zielonością.










Cergowa




w dole Bałucianka a na horyzoncie Dział i Kamień nad Jaśliskami

Zeszłyśmy lasem do Iwonicza Zdroju, przez łany oszałamiająco pachnących kwiatów. Czy ktoś wie co to takiego?

 


niedziela, 24 kwietnia 2016

Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste

Z wiekiem upodabniam się do inżyniera Mamonia z "Rejsu" - podobają mi się miejsca, które znam. A jeśli nadszedł czas kwitnienia tarniny i dzikich czereśni to wiadomo, że najpiękniej będzie na Wołtuszowej. I nie zawiodłam się. Warto było wykorzystać zaległy urlop aby calutki dzień spędzić w tym pięknym miejscu.



















widok z Horbków na Wołtuszową

widok z Działu na Zamczyska, Spoczywalnik i Kopiec



Wołtuszowa w dzień  powszedni jest rzadko odwiedzana przez turystów.  Spotkałam zaledwie 3 osoby :) Za to fauna dopisała - kilka jaszczurek czmychnęło mi spod nóg, spotkałam lisa polującego na łące, w krzakach coś pomrukiwało ale nie odważyłam się sprawdzić co to. Za to taka ślicznotka dała mi sie sfotografować :


Pozdrawiam serdecznie :)

P.S.
Tutaj można posłuchac "Nuty z Ponidzia" WGB, z której zaczerpnęłam tytuł posta.

środa, 29 października 2014

Hej, las rymanowski...

Kolejną niedzielę spędziłyśmy w lesie i to nie byle jakim, bo opiewanym przez samego Stanisława Wyspiańskiego




Hej, las rymanowski za mgłą,
a mnie dzisiaj jechać do Krakowa
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
czemuż mi to oczy zaszły łzą,
czemuż słońce za chmury się chowa?
Hej, gospodarz myje powóz na drogę,
spakowane koszyska już stoją,
jeno rozpierzchłych myśli sprząc nie mogę
ni w podróżny tobołek związać żałość moją.
Jeden mi się podobał ten las, jako ściana
stał przede mną posępny, dumny, tajemniczy,
była weń uroczystość set-letnia chowana,
milczał, a mnie zdawało się, że pieśnią krzyczy.
Że tam stały w stal zbroic rycerze zakute,
ślepcy, króle i giermki, i lirni, i dziady,
że kniaź Kiejstut, gdy swoją poimał Birutę,
tak mnogie może wodził w orszaku gromady -
Czemuż stoją i patrzą, i za mną się wleką,
Chór tajemny, ponury, przeszłości przeklętej,
czego chcą - ?! - Boże - czegoż łzy po twarzy cieką -
ja nie rozumiem ich - nie jestem święty.
Bądźcie zdrowe, przeszłości uroczyste cienie,
wszak żywym jest świat żywy, a Sztuką świat myśli.
I kniaź, i zbrojne roty - - to było marzenie - - -
- - - - - - - - - - - -
Tak wszelką wielkość duszy cenzor mały skryśli.


( http://literat.ug.edu.pl/wyswier/007.htm )





Być może poetę zainspirowały opowieści o pobliskim Zamczysku, podobno przed wiekami stał tam warowny gród strzegący kupieckiego szlaku.
Fragmenty tego wiersza recytowałam na jakiejś kolonijnej uroczystości w zamierzchłych czasach, pamiętam go do dziś



My powędrowałyśmy na Wołtuszową

w dole rymanowskie osiedle Na Słoneczmym Stoku i domy pod wyciągiem a na horyzoncie Krosno



Większość drzew zgubiła już liście, spóźniłyśmy się o jakieś dwa tygodnie







Mimo niedzieli i pięknej pogody niewiele osób poszło w nasze ślady. Pewnie bardziej zainteresował ich targ staroci na deptaku. A w lesie cicho i pięknie

czas na deser :)

w oddali Cergowa






jesienne szelszczenie :)
 

Pozdrawiam serdecznie