Kolejna pieczątkowa wyprawa, tym razem do Nieznajowej. Jasiek uznał, że skoro już raz tam był, to nie jedzie, za to Laura przyjęła pomysł wyjazdu z entuzjazmem.
Po drodze zajrzałyśmy jeszcze do dukielskich bernardynów.
Cergowa wynurzała się z porannej mgły