Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Baranie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 sierpnia 2021

Magurska odznaka terenowa - Baranie

 Kolejna wyprawa "po pieczątkę". Tym razem poważniejsza trasa bo aż 11,5km, pętelka z Olchowca na Baranie. 






cerkiew grekokatolicka pw. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja

Ciekawostką są witrażowe szkiełka wkomponowane w ramiona krzyży na kopułach



Chociaż dzień był wręcz upalny, w lesie panował przyjemny chłód.





I oto już jesteśmy na Przełęczy Beskid. Teraz szlak będzie wiódł granicą polsko-słowacką.



A oto i słupki graniczne


A oto cel wędrówki


Pieczątka nieco niewyraźna, ktoś zapomniał zamknąć pojemniczek z tuszem.



Nawet w górach nie brak idiotów


Schodząc do Olchowca napotkaliśmy niebieską ślicznotkę - nadobnicę alpejską


Cerkiew od strony Kolonii Olchowiec




Na zakończenie jeszcze tradycyjny kącik botaniczny:


skrzyp błotny



krwawnica pospolita



czarcikęs łąkowy


Oczywiście po drodze było trochę marudzenia Laury i niezliczone przystanki ale jakoś udało nam się pokonać tę trasę. Do odznaki trzeba jeszcze pokonać jedną tak długą trasę - na Wątkową. Pojedziemy tam pewnie jak Laura popracuje trochę nad kondycją :)

Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 2 lutego 2015

Bajka o Królowej Śniegu - Beskid zimowy

Podobno Bóg ma w swej opiece szaleńców, jak zwykł mawiać nasz Prezes. I chyba coś w tym jest no bo jak wytłumaczyć fakt, że zsyła nam tak fantastyczną pogodę na nasze eskapady? Jeszcze kilka dni temu przygnębiona panującą szarością chciałam zrezygnować z wyjazdu a tu w sobotę sypnęło szczodrze i od razu humor mi się poprawił.
Zimowa wycieczka na Baranie jest już tradycją naszego oddziału PTTK. Tym razem wchodziliśmy od słowackiej strony z miejscowości Stavok, wdrapując się ścieżką przy wyciągu narciarskim.





Potem był już tylko las jak z bajki o Królowej Śniegu




A w tej chatce zapewne czarownica więziła Jasia i Małgosię :)




I już jesteśmy na górze. Spod śniegu ledwie wystają słupki graniczne.


Buk niczym głowa wielkiego ptaka



I oto cel wędrówki - Baranie. Z nadzieją na piękne widoki wdrapuję się po oblodzonych drabinkach. Pogoda jest dynamiczna, chwilami mgła przysłania słońce.






Nowiutka wiata (oddana w październiku 2014)



Niestety tym razem widoczność nie była zachwycająca. Po krótkim odpoczynku schodzimy przez bajkowy las na ognisko do prezesowej chałupki.







Pozdrawiam serdecznie

środa, 5 lutego 2014

Baranie z niespodzianką

W programie wycieczek naszego PTTKu jest zimowe wejście na Baranie, szczyt znajdujący się w paśmie granicznym na terenie Magurskiego Parku Narodowego. Tym razem wchodziliśmy szlakiem z Huty Polańskiej.
Wędrówkę rozpoczęliśmy w kościele w Hucie Polańskiej


Kościół zbudowano tuż przed II wojną, we wrześniu 1939r. miał być konsekrowany. W wyniku działań wojennych mocno ucierpiał, poniżej zdjęcie z tablicy informacyjnej w kościele.


Dzięki staraniom ks. Delekty oraz członków Koła Myśliwskiego "Zacisze" z Krosna, udało się odbudować kościół, co roku odbywają się tu odpusty na św. Huberta. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj








W kościele wysłuchaliśmy czytania z ewangelii na niedzielę i ruszyliśmy w drogę.


Sedlo Mazgalica - przystanek przy wiacie


i wdrapujemy się ku granicy


podziwiając widoki na słowacką stronę


i relikty przeszłości



I oto  cel naszej wędrówki - wieża widokowa


Widok na słowacką stronę










na Wschodzie Biesy na horyzoncie


a na Zachodzie niespodzianka - Tatry (przydałby się mocniejszy obiektyw).


Zimowe wędrówki mają swój urok :)

Pozdrawiam serdecznie