Tradycją stało się już robienie beskidzkiej nalewki. W okolicach Zdrojów próżno szukać surowców, dlatego udałyśmy się w bardziej łaskawe okolice ulubionych Jaślisk. A że było to całe trzy tygodnie temu to i kolorki takie mało jesienne jeszcze.
W tym roku mamy wyjątkowy urodzaj dzikiej róży i tarniny
A skoro zaczęłam od kącika botanicznego, to jeszcze dodam mąklę tarniową
Kapliczka na Wierzchgórze
Czas na obiad - najlepsze na świecie pierogi z kaszą i pieczarkami w wykonaniu mojej Mamy
Swojskie klimaty Posady Jaśliskiej
I na koniec nowość, tuż przy jaśliskim kościele powstał nowy deskal Arkadiusza Andrejkowa
Pozdrawiam serdecznie