Wracając z Bolestraszyc zatrzymałyśmy się na obiad w Przemyślu. Rynek zatłoczony, odbywała się tam jakaś impreza. Ledwo znalazłam niedźwiadka w tym tłumie :)
Był nawet król ze swoją świtą
Podcienia jak u nas Krośnie
Jeszcze tylko mały spacer na wzgórze zamkowe
i jedziemy do Krasiczyna
Tu na dziedzińcu odbywał się spektakl, nie wolno było jednak go fotografować.
Ptaki wracają do gniazd, wracajmy i my