wtorek, 4 lipca 2017

SHA

Pod tym tajemniczym skrótem kryje się bardzo utalentowane damskie trio -  Susanna Jara , Hanka Wójciak  i Agata Siemaszko , które połączyło zamiłowanie do muzyki ludowej.





 W minioną niedzielę miałam przyjemność wysłuchać ich koncertu w pięknym XVI-wiecznym drewnianym kościółku p.w. św. Marcina Biskupa z Tours w Czermnej. Koncert odbył się w ramach Festiwalu na Szlaku Architektury Drewnianej







wizerunek Matki Bożej Pocieszenia 
stare i nowe

Przyznam, że gdyby nie B., pewnie nigdy nie trafiłabym do Czermnej. A to tak blisko, tuż za Jasłem, u stóp majestatycznego Liwocza.

Malutki kościółek pomieścił całkiem sporo słuchaczy, którzy żywiołowo oklaskiwali pieśniarki. Było i lirycznie i energetycznie, pieśni łemkowskie, cygańskie, słowackie i inspirowane naszymi pieśniami góralskimi.



Na cymbałach akompaniował Miroslav Rajt, slowacki wirtuoz tego instrumentu.







Tutaj mały fragment koncertu



A skoro byłyśmy tak blisko Liwocza, nie sposób było ją ominąć w drodze powrotnej :)
Ale o tym innym razem.

Pozdrawiam serdecznie

środa, 28 czerwca 2017

Orli Kamień

Zupełnie niechcący zrobiła mi się skałkowa seria. Po Skamieniałym Mieście i Prządkach trafiłam na Orli Kamień. Nie tak imponujący jak poprzednie miejsca ale za to bardzo urokliwy.

Była to też w pewnym sensie wycieczka sentymentalna bo odwiedziłam to miejsce dawno temu, z wycieczką szkolną. Pamiętam, jak mozolnie wspinaliśmy się pod górę (25 lat później już nie była tak stroma) i że nasz opiekun zachował się dość niefrasobliwie bo zgubił kilkoro dzieci w lesie. To dość nietypowe zachowanie dla nauczyciela, nie policzyć dzieci podczas kolejnego postoju. Gdy się zorientował, kazał nam zostać a sam wrócił szukać zaginionych. Dzieci okazały wielką przytomność, pozostając na miejscu poprzedniego postoju. O ile pamiętam, nauczyciela nie spotkały go z tego powodu nieprzyjemności.

Ścieżka zaczyna się tuż za sanockim Skansenem,



przy Królewskiej Studni, która wedle legendy pochodzi z czasów królowej Bony. Koń królowej stanął w tym miejscu a spod jego kopyt wytrysnęło źródło. 



Wchodzimy w las i tak już będzie do końca trasy.


Kierunek wskazuje strzałka z wizerunkiem Orlego Kamienia


Okopy z czasów II wojny światowej








W przecince między drzewami widać sanocki zamek








Hen za lasem widać Sanok




A to widok po przeciwnej stronie, ku Lisznej





Oto i cel wędrówki


















niedziela, 4 czerwca 2017

Prządki

Dzień Dziecka uczciliśmy z Jankiem w... lesie :) Szliśmy ścieżką przyrodnicza "Prządki-Zamek Kamieniec"  Trasa bardzo łatwa i króciutka, 1,5 km w jedną stronę.

Ruszyliśmy spod Kamieńca







Obchodząc zamek dookoła trafiliśmy na łan łubinu







Ścieżka wiedzie cały czas lasem, już na początku mieliśmy niezwykłe spotkanie


Maleństwo szybko czmychnęło w las


A my wędrowaliśmy pachnącym lasem


Także tutaj można spotkać ciekawe skałki








A oto i Prządki

























Wracaliśmy tą samą drogą pod zamek. Na podzamczu zauważyliśmy ciekawą szopę przytuloną do skały. Musi w niej panować miły chłodek :)



I oto zamek