środa, 14 września 2016

Rano mgła w pole szła...

Wrześniowe poranki witają nas malowniczymi mgłami. W sobotę udało mi się wstać na tyle wcześnie aby zdążyć im się przyjrzeć z bliska.

















Pozdrawiam serdecznie :)

P.S.
Tytuł posta zaczerpnęłam z wiersza Józefa Czechowicz pt."Jesień"

3 komentarze:

  1. Toć to klejnociki najprawdziwsze:-) pozdrowienia ślę serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne perełki w jesiennej odsłonie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń